Jak mam ocenić czy mam (lub nie mam) zbudowaną markę osobistą?

Opublikowano: 09-08-2017


Ujmując najprościej: z informacji zwrotnej otrzymywanej od otoczenia.

Co w tej infomacji powinno nam dać odpowiedź na to pytanie – już za chwilę.

Pani Marzena napisała do mnie dziś rano. Mamy taki „case”: Pani Marzena pracuje na własny rachunek i jest księgową. Świadczy usługi dla osób prowadzących, tak jak ona, jednoosobową działalność gospodarczą. Pytanie numer 1: skąd pozyskuje Pani nowych klientów. Jeśli z polecenia, to drążymy dalej: w jaki sposób klienci nas polecają? Czy po prostu przekazują kontakt do Pani swoim znajomym poszukującym usług księgowych? Nie, to nie przybliża nas do dobrze zbudowanej marki. Ale gdy udostępniają ten kontakt wraz z mocną rekomendacją: Jeśli szukasz księgowej, to tylko Pani Marzena! I tu następuje zbiór argumentów, dlaczego Pan X rekomenduje Panu Y nawiązanie współpracy z Panią Marzeną, a nie z innym księgowym. Ten zbiór argumentów, który poda Pan X zawiera nasze unikalne wartości, właściwe tylko naszej marce. Jeśli nasi klienci potrafią je wymienić, zarekomendować z pełnym przekonaniem i informacją, iż nie wyobrażają sobie współpracy z nikim innym, możemy mieć poczucie, że jesteśmy na właściwej drodze w budowaniu własnej marki.

Czy chodzi tylko o biegłość w księgowaniu i sympatyczną obsługę klienta? Oczywiście, że nie!

Także od mierzalnego sukcesu na tym polu, na jakim moja wypracowana marka miała wesprzeć działania zawodowe (lub inne). Z jakości relacji, które wypracowałam z otoczeniem. Wreszcie z mojego osobistego odczucia, gdyż intuicja w tych kwestiach często bardzo dobrze działa.

Pani Marzenie już odpisałam, teraz przekazuję Wam.

A Wam jak idzie z takimi rekomendacjami?

Udostępnij: