Czy markę osobistą mogę zbudować sam czy poprosić o pomoc specjalistę?

Opublikowano: 09-07-2018


Jestem zwolenniczką tezy, iż należy mieć przynajmniej MENTORA. Profesjonalistę PR lub przynajmniej kogoś, kto w drodze po wyrobioną markę jest dużo dalej, przeszedł pewną drogę i może co nieco doradzić.

Niezbędne jest obiektywne spojrzenie z zewnątrz

Nie ma się co oszukiwać, że każdy umie sam siebie obiektywnie zanalizować na tyle, by wyłowić z tego elementy (cechy, zasoby, osiągnięcia itd.), na których warto tę markę budować.

Mamy wewnętrzne blokady, swoje utarte ścieżki i schematy myślowe, tendencje do wyolbrzymiania lub umniejszania własnych cech osobowościowych i sposobów działania. Nie zawsze widzimy, w czym leży problem, jeśli nie osiągamy założonych rezultatów. By się o tym przekonać, poprośmy grono znajomych o szczera ocenę naszej osoby. Nie dość, że każdy będzie doceniał (lub przeciwnie), zupełnie inne rzeczy, to jeszcze ta ocena będzie się na pewno różnić od naszej własnej. To doskonały materiał do przemyśleń na temat własnej marki.

Wypracowana marka osobista musi być spójna

W oczach nas samych i reszty świata. A osiągnąć spójność wizerunkową to znaczy tyle, że kto by nie wszedł z nami w kontakt, odbiera na temat naszej marki podobne wrażenia, umie ją osadzić w konkretnym kontekście, czyni to tak samo jak pozostali nasi odbiorcy i dokładnie tak, jak my sami chcemy być postrzegani. Czy patrzy na nas bezpośrednio, czy też np. na nasze logo lub chociażby ulotki, odczytuje te same komunikaty, widzi te same wartości.

Jak znaleźć ten wspólny mianownik?

Tu może wkroczyć mentor. Wiele z tej pracy można i trzeba wykonać samemu. Praca nad marką to długa praca wewnętrzna, nad sobą, w której mentor nam towarzyszy a dopiero potem – zewnętrzna, obejmująca zewnętrzne „atrybuty marki”. Pamiętajmy też, że wypracowana marka osobista to dużo więcej niż wizerunek zewnętrzny. Zewnętrzny styl bycia i postępowania ma wynikać ze strategii marki jako takiej, jako spójnej całości. To wszystko jest bardzo trudne do wypracowania, gdy nie ma się fachowego wsparcia.

Tak więc, POWODZENIA 🙂 Jak zawsze trzymam za Was kciuki.

Jeśli podoba Ci się ten post, udostępnij, zalajkuj, skomentuj. To dla mnie ważne, dziękuję 🙂

Zdjęcie: pixabay.com

Udostępnij: