Marka osobista „slow” i jej potencjał

Opublikowano: 31-08-2017


Marka osobista „slow”

Czy można wypromować „slow markę”, pełną cennych wartości, bez stosowania chwytów marketingowych? – zapytała mnie w mejlu Pani K.

Marki „slow” – w przeciwieństwie do tych „fast”, „fit”, „exclusive” i zwykłych „regular”, bywają postrzegane jako „antymarki” (nazwijmy to tak), gdyż bazują na wartościach, z którymi raczej nie kojarzą nam się marki głównego nurtu. Czy – i w czym – mają potencjał do wypromowania się?

Mamy generalnie skłonność do postrzegania jako mocnej marki osobistej tego, kto ma silną, wręcz ofensywną osobowość, naturalny autorytet, otwartość na zjawiska i łatwość ich adaptacji na swoje potrzeby, umiejętność autopromocji, brak zahamowań w parciu do przodu, a dopiero potem silne kompetencje zawodowe i wiedzę dziedzinową.

Czy marka osobista może więc pozwolić sobie na bycie „slow”?

Czy taka marka może mieć siłę przebicia? Jak powinna komunikować się z otoczeniem, klientami? Przecież idee, które za nią idą, należą bardziej do świata introwersji, nie hołdują powyżej wspomnianym wartościom, wydają się więc nie być wystarczająco „cool” dla odbiorcy. Czy nie takie właśnie pytania stawia sobie potencjalny właściciel marki „slow”, introwertyk (być może), bez parcia na szkło i autopromocję, ale z dobrym produktem czy usługą?

Moim zdaniem całkiem niepotrzebnie! Każda marka to określony, wyraźny i unikalny zestaw atrybutów poszukiwanych przez odbiorcę, a także „unique value”, charakterystyczne tylko dla nas. Ten zestaw musi przede wszystkim zgadzać się z osobowością właściciela, odzwierciedlać jego indywidualną drogę rozwoju i ofertę, jeśli wiec jesteśmy „slow” adresujemy się do innych „slow” oraz takich odbiorców, których będziemy w stanie przekonać, dlaczego my jesteśmy tacy a oni właśnie nas potrzebują.

W czym kryje się „slow”?

W wartościach, cechach marki oferowanego produktu czy raczej w sposobie naszego funkcjonowania w biznesie / przestrzeni publicznej, a może w jednym i drugim? W potocznym rozumieniu, odkąd określenie „marka slow” istnieje, postrzegamy ją jako dostarczyciela wartości raczej uniwersalnych niż szybkozbywalnych, jako dobry jakościowo produkt wykonany z poszanowaniem ponadczasowych relacji międzyludzkich (niekoniecznie zaś zgodnie z trendami), gdzie użyteczność może być ważniejsza niż dizajn, a prosta komunikacja lepsza niż kreowanie sztucznych potrzeb.

Jeśli więc jesteśmy „slow”, komunikujmy wartości „slow” naszego biznesu w sposób „slow”. Dobrze ulokowany talent w biznesie uchodzącym za „slow”, poparty nie agresywną a przemyślaną, konsekwentną i dopracowaną komunikacją do odbiorców, wypromuje się wg tych samych mechanizmów i zasad jak każda inna marka.

Jak więc wypromować markę „slow”?

Dlatego odpowiedź na pytanie brzmi: swoją markę (osobistą) należy promować i można ją wypromować, na bazie tych „cennych wartości” które posiada, analogicznie jak każdą inną markę. Różnica tkwi w kontekście w jakim należy ją promować, opracowaniu odpowiednich przekazów, które mają o niej opowiadać i (czasami) w narzędziach, jakich należy używać do promocji. Niemniej promocja jest niezbędna tak samo, jak każdemu innemu podmiotowi, produktowi, czy usłudze, gdyż jest informacją, że coś takiego / ktoś taki na rynku istnieje i ma swoją (dobrą, ważną dla rynku) ofertę. „Chwyty marketingowe” – określenie o zabarwieniu dość pejoratywnym, które padło w zapytaniu Pani K. – też mają różnoraką formę. Kwestia dopasowania, co odpowiada przyjętej komunikacji naszej marki. Ważna jest spójność komunikacji z marką jako taką, tak więc i narzędzia oraz sposoby komunikacji także powinny być na swój sposób „slow”, ale jednak muszą być.

Właściciel marki…

Właściciel marki (osoba pracująca na własne nazwisko), by ją czyli siebie wypromować, powinien m.in.:

  1. Poznać i zrozumieć swoją drogę (przeszłą, obecną oraz przyszłą według swoich planów), być z nią w zgodzie;
  2. Znać swoje silne strony, szczególnie te, które przybliżają ją do ludzi (zarówno cechy osobowości jak i kompetencje zawodowe), tworzą pole do współpracy;
  3. Dać się poznać klientom, gdyż marka uwidacznia się w procesie poznania, w kontakcie i przyjemności z tego kontaktu płynącej;
  4. Pokazać się im w miejscach, sytuacjach, kręgach wzmacniających pożądane wrażenie i tworzących naturalny kontekst, w jakim chcemy się zaprezentować;
  5. Zbudować / zdefiniować unikalność swojej oferty oraz umieć to komunikować innym;
  6. Sprawić, by klient odczuł jakość współpracy i chciał jej coraz więcej…

Jeśli się zgadzasz z moim postem, lub wiesz, że może być istotny także dla innych, proszę skomentuj i udostępnij.  Będzie mi bardzo miło, dziękuję 🙂

Zdjęcie: pixabay.com

 

Udostępnij: